Prawo jazdy finansowane że środków unijnych? Nie, to płatne SMS-y!

Internetowym oszustom wyobraźni nie brakuje. Tym razem stworzyli stronę oferującą rzekomo finansowane ze środków unijnych kursy prawa jazdy. 

Od kilku dni na Facebooku działa fanpage Darmowe Kursy Prawa Jazdy. Na stronie znajdujemy taką oto informację:

,, Skoro już trafiłeś/aś na naszą stronę zapewne poszukujesz dofinansowania częściowego bądź całego na kurs prawa jazdy dowolnej kategorii. Jesteśmy stroną która pomaga zdobyć darmowe kursy prawa jazdy z Funduszu Unii Europejskiej dla nowych i młodych kierowców.

W NASZEJ OFERCIE MOŻNA UZYSKAĆ DOFINANSOWANIE NA KURSY KAT. A,B,C,C+E,D,D+E,T

Marzysz o Prawie Jazdy którymś z powyższych kategorii? Nic prostszego! Już dziś możesz mieć kurs za darmo w wybranej przez siebie szkole jazdy! Po więcej informacji zapraszamy na naszą oficjalną stronę

— > http://bit.ly/2oKsKhi http://bit.ly/2oKsKhi http://bit.ly/2oKsKhi <—

Jedyne co musisz zrobić aby wziąć udział to

1. Polubić naszą stronę
2. Skomentować i udostępnić ten post(Publicznie)
3. Zaprosić do polubienia naszej strony minimum 5 osób
4. Wejść na stronę http://bit.ly/2oKsKhi”

Zawady w poście link prowadzi do strony http://prawojazdyzadarmo2017.blogspot.com/2017/04/darmowe-kursy-prawa-jazdy-2017.html. Jesteśmy tutaj zapewniani, że oferowane kursy są finansowane w całości ze środków unijnych, aby skorzystać wystarczy pobrać i odesłać dokumenty.

Dokumenty mają znajdować się pod adresem:https://downloadeer.net/pliki/ldJpkf7oIkpUPoFk?ua=aHR0cDovL3ByYXdvamF6ZHl6YWRhcm1vMjAxNy5ibG9nc3BvdC5jb20vMjAxNy8wNC9kYXJtb3dlLWt1cnN5LXByYXdhLWphemR5LTIwMTcuaHRtbA%2C%2C

Na stronie tej jesteśmy proszeni o podanie numeru telefonu, a następnie o wprowadzenie otrzymanego SMS-em kodu. Na samym dole strony znajdujemy taką informację:

,,Jest to strona typu landing page. Serwis BUOLL jest usługą subskrypcyjną. Aktywacja tej usługi daje użutkownikowi dostęp do promocji. Koszt tej usługi to 18.45 z VAT za każdy odebrany SMS. Tygodniowo będzie wysyłany jeden taki SMS w każdą środę około godziny 11:30 (…). Organizatorem serwisu jest firma YQ XO IOJNNYG Corp LLC z ssiedzibą w One Commerce Center, 1201 Orange Street, Suite 600, Wilmington, Delaware, 19899-0511 USA.”

 

Wyłudzał zaliczki na samochody, których nie było

fot. foter.com

Żagańscy policjanci zajmujący się walką z przestępczością gospodarczą ustalili i zatrzymali mężczyznę podejrzanego o szereg oszustw internetowych. Zatrzymany 27-latek za pośrednictwem portali ogłoszeniowych wyłudzał zaliczki na poczet kupna samochodów, których tak naprawdę nie było…

Policjanci z Zespołu dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu prowadzą sprawę dotyczącą szeregu oszustw dokonanych za pośrednictwem portalów internetowych. W czasie prowadzonych działań w tej sprawie policjanci zebrali niezbite dowody, które pozwoliły na zatrzymanie 27-letniego mieszkańca gminy Iłowa.

Młody mężczyzna jest podejrzany o dokonywanie oszustw za pośrednictwem portali internetowych w 2016 roku. Łącznie mężczyzna usłyszał 21 zarzutów – 20 za oszustwa przy sprzedaży pojazdów oraz 1 za wyłudzenie kredytu. Straty związane z przestępczą działalnością zatrzymanego mężczyzny to ponad 20 tys. zł.

Przestępczy proceder polegał na zamieszczaniu za pośrednictwem popularnych portali internetowych ogłoszeń dotyczących sprzedaży pojazdów: samochodów osobowych, motocykli, lawet i quadów. Mężczyzna nie posiadał oferowanych pojazdów, a zamieszczane przez niego oferty miały na celu skłonić klientów do wpłaty zaliczki na wskazane przez oszusta konto.  Podejrzany do prowadzenia działalności przestępczej założył kilka kont bankowych na inne osoby, tzw. słupy.

Po przedstawieniu podejrzanemu 21 zarzutów popełnienia przestępstw, Prokurator Rejonowy w Żaganiu złożył do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. We wtorek tj. 25 kwietnia br. Sąd Rejonowy w Żaganiu aresztował mężczyznę na okres 3 miesięcy.

Ze zgromadzonych przez policjantów materiałów dowodowych, m.in. rachunków bankowych wynika, że pokrzywdzonych może być więcej. Aresztowanemu mężczyźnie grozi kara nawet 8 lat pozbawienia wolności.

UOKiK i KNF ostrzega przed Forexem

fot. pixabay.com

-Duże pieniądze bez wychodzenia z domu. Łatwy i szybki zysk. Zarabiaj w wolnym czasie – tak reklamowane są instrumenty finansowe rynku Forex. UOKiK, UKNF i Rzecznik Finansowy przestrzegają przed inwestowaniem w produkty o wysokim ryzyku finansowym. Prezes UOKiK wszczął 3 postępowania wyjaśniające w tej sprawie.

Portale, które oferują instrumenty finansowe rynku Forex (ang. foreign exchange), kuszą możliwością zarobienia dużych pieniędzy bez dużego wysiłku i w krótkim czasie, co mają potwierdzać zamieszczone zdjęcia oraz historie ludzi, którzy jakoby znacznie się wzbogacili dzięki prezentowanym metodom szybkiego zarabiania pieniędzy. Do powierzenia pieniędzy mają zachęcać też entuzjastyczne komentarze rzekomych użytkowników oraz hasła obiecujące szybki i łatwy zysk przy minimalnym nakładzie pracy, bez wychodzenia z domu. W rzeczywistości korzystanie z tych produktów nie jest inwestowaniem, przypomina „zakładanie się” o zmianę wartości na przykład: walut, akcji – w określonym, zazwyczaj bardzo krótkim czasie.

Urząd monitoruje działania przedsiębiorców internetowych oferujących zarobek na Foreksie, analizuje ich reklamy i oferty kierowane do konsumentów oraz napływające skargi. W związku z tym prezes UOKiK rozpoczął 3 postępowania wyjaśniające, w których sprawdza sposób, w jaki firmy te informują o oferowanych usługach oraz ryzykach związanych z powierzaniem pieniędzy.

– Instrumenty finansowe rynku Forex mogą z pozoru wyglądać jak inwestycje kapitału. Konsumenci zachęceni reklamami szybkiego zysku, zapewnieniami doradców na temat korzyści i zysków oraz profesjonalnym słownictwem i terminologią, tracą pieniądze bez praktycznie żadnej możliwości ich odzyskania. Co gorsze, nie mają żadnej świadomości tego, że dla konsumentów Forex to nie inwestowanie. Ostrzegamy – zanim skorzystasz, zapoznaj się z ryzykiem poważnych strat finansowych – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Obecnie UOKiK prowadzi postępowania wyjaśniające, w ramach których weryfikuje działania EUBI INVESTMENTS Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, FXNET Limited Sp. z o.o. oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie oraz GKFX Financial Services Ltd. Sp. z o.o. oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie.

W wielu wypadkach przedsiębiorcy oferujący transakcje na rynku Forex nie mają siedziby, ani nawet oddziału w Polsce. W praktyce oznacza to, że choć sama strona internetowa prowadzona jest w języku polskim, to przyszłe dochodzenie roszczeń, m.in. w przypadku odmowy wypłaty zysku lub zwrotu wpłaconych środków, może być trudne lub wręcz niemożliwe. Zwracamy uwagę, że każdy konsument ma możliwość sprawdzenia, czy przedsiębiorca oferuje swoje usługi na terytorium Polski legalnie – można się w tym celu posłużyć wyszukiwarką podmiotów dostępną na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego pod adresem .knf.gov.pl/szukaj_podmioty.jsp. Niezależnie od tego, należy również zweryfikować, czy przedsiębiorca nie został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego – knf.gov.pl/o_nas/ostrzezenia_publiczne/lista_ostrzezenia.html

Do Rzecznika Finansowego wpływają skargi od osób, które zachęcone do gry na Forex straciły posiadane pieniądze, na skutek arbitralnych działań firm forexowych. Niektórzy nie tylko stracili pieniądze, ale też mają dług w wynikający z zastosowania tzw. dźwigni finansowej. Część osób nie może odzyskać pozostałych wpłaconych na rachunek platform środków. Najczęściej problemy dotyczą firm zarejestrowanych za granicą, choć są też skargi na działalność rodzimych podmiotów.

Na podstawie tych obserwacji Rzecznik Finansowy przygotowuje specjalny Raport. Będzie on podpowiedzią jak dochodzić swoich praw wobec tego typu podmiotów. Będzie też zawierał analizę różnych propozycji regulacji tego rynku przedstawiane w kolejnych krajach Europy.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów razem z Rzecznikiem Finansowym oraz Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego ostrzegają przed inwestowaniem w ryzykowane produkty finansowe.

 

 

UOKiK ostrzega przed praktykami Europejskiej Grupy Finansowej Council

fot. pexels.com

UOKiK ostrzega przed Europejską Grupa Finansowa Council proponującą konsumentom kredyty, których warunki nie odpowiadają ich potrzebom i możliwościom spłaty, a skorzystanie z jej usług może się wiązać z obowiązkiem zapłaty wysokiego wynagrodzenia.

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów napływają skargi konsumentów dotyczące praktyk spółki EGF Council z Wrocławia. Firma zajmuje się pośrednictwem kredytowym działając pod marką handlową Personal Finanse. Swoją ofertę kieruje do konsumentów, którzy z różnych powodów nie mogli wziąć kredytu w banku.

W związku z napływającymi sygnałami, Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko EGF Council oraz zdecydował o ostrzeżeniu konsumentów, ponieważ praktyki spółki mogą powodować znaczne straty finansowe i niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów. To kolejne ostrzeżenie konsumenckie UOKiK.

Jak wynika ze skarg, konsumenci otrzymują ofertę zawarcia umowy lub nawet kilku umów o wartości znacznie przekraczającej zgłaszane zapotrzebowanie. Jednocześnie przedstawiciele Council zapewniają ich, że oferta jest korzystna, bo nadwyżkę będzie można zwrócić do banku, jest to część szerszego planu zmierzającego do wyczyszczenia historii kredytowej, czy polepszenia zdolności kredytowej. Tym zawiłym wyjaśnieniom towarzyszy przekaz, żeby konsumenci niczym się nie martwili, ponieważ ostatecznie wszystko będzie załatwione zgodnie z ich oczekiwaniami.

Konsumenci bez zdolności kredytowej byli namawiani do zaciągnięcia zobowiązań za pośrednictwem osoby trzeciej, opisywanej jako osoba uwiarygodniająca, wspomagająca gwarant, żyrant. Jednocześnie zapewnino ich, że po pewnym czasie zobowiązanie zostanie na nich przeniesione. Tymczasem, zgodnie z prawem przejęcie długu wymaga zgody wierzyciela. Nie można mieć zatem pewności, że bank taką zgodę wyrazi.

Ponadto klientom nie przekazywano informacji o kosztach wykonywanej usługi pośrednictwa finansowego podczas zawierania umowy. Konsumenci, którzy skarżyli się do Urzędu byli zaskoczeni wysokością wynagrodzenia, jakie mieli zapłacić. Według nich było ono rażąco wygórowane.

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, ostrzeżenia są wykorzystywane w przypadku stwierdzenia przez Urząd szczególnie uzasadnionego podejrzenia stosowania przez przedsiębiorcę nielegalnej praktyki, która może narazić szeroki krąg konsumentów na znaczne straty finansowe lub niekorzystne skutki. Ostrzeżenia są zamieszczane na stronie internetowej Urzędu.

UOKiK wszczął postępowanie przeciw spółce Twoja Telekomunikacja

fot.foter.com

Do UOKiK-u i rzeczników konsumentów trafiło prawie 450 zgłoszeń od klientów dotyczących praktyk stosowanych przez spółkę Twoja Telekomunikacja. W związku z tak licznymi skargami konsumentów Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko przedsiębiorcy.

Spółka Twoja Telekomunikacja jest operatorem telefonii stacjonarnej, której abonentami są głównie osoby starsze. Do tej właśnie grupy najczęściej dzwonili konsultanci spółki wywierając na nich błędne wrażenie o tym, że rozmawia z nimi ich dotychczasowy operator. Seniorzy przekonani o tym, że korzystają tylko z nowej propozycji dotychczasowego operatora, nieświadomie wypowiadali umowę swojemu operatorowi i przenosili numer do Twojej Telekomunikacji, co narażało ich na dodatkowe koszty.

Ponadto przedstawiane przez pracowników spółki propozycje,  po zawarciu umowy nie zawsze okazywały się zgodne z tym, co im obiecano przez telefon. Jak informuje jedna z pokrzywdzonych osób – Przedstawiciel z Twojej Telekomunikacji przedstawił mi kwotę miesięczną rachunku 25 zł, a nie dodał, że to tylko przez dwa miesiące. Z analizy Urzędu wynika, że konsumentom mogła nie być przekazywana kompletna informacja o wysokości opłaty abonamentowej, tj. obejmująca cały okres zobowiązania, w tym również wzrost ceny po pływie okresu promocyjnego.

– Na Twoją Telekomunikację spływa wiele skarg od klientów, jak i sygnałów od rzeczników konsumentów z całej Polski. Wiemy o niemal 450 osobach pokrzywdzonych przez Twoją Telekomunikację. Sprawdzamy wzorce umów i przyglądamy się sposobowi działania tego operatora. Praktyki spółki mogą być sprzeczne z prawem, a przede wszystkim mogą realnie szkodzić konsumentom. W większości sprzedawcy kierowali ofertę do osób starszych, którzy podpisywali niekorzystne dla siebie umowy – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Skargi konsumentów dotyczyły również innych niezgodnych z prawem praktyk takich jak niewydawanie klientom pełnej dokumentacji dotyczącej umowy, oraz niedopełnienie nałożonego przez prawo obowiązeku poinformowania klienta o prawie odstąpienia od umowy oraz przekazanie formularza odstąpienia, gdy umowa zawierana jest poza lokalem lub na odległość, a więc przez telefon czy w domu konsumenta. – Przy podpisaniu umowy nie zostałem pouczony o prawie odstąpienia od umowy jak również nie otrzymałem jego wzoru oświadczenia o odstąpieniu – pisze konsument. -Pełnomocnik nie wręczył i całości umowy a jedynie 3 i 4 stronę (…)-wyjaśnia inny klient spółki.

UOKiK zakwestionował również żądanie zapłaty za usługi dodatkowe, których konsument nie zamawiał. Przykład: Pełnomocnik własnoręcznie uzupełnił na umowie wybór takich usług, jak: Usługa Pakiet Bezpieczeństwa, czy Usługa Dodatkowa, które wymagają ode mnie umiejętności chociażby obsługi SMS, czego w ogóle nie potrafię i nie znam. W rezultacie dodania do abonamentu usług dodatkowych cena usługi mogła znacznie wzrosnąć, a główną motywacją konsumentów do podpisania nowej umowy mogła być chęć zaoszczędzenia.

Jeśli postawione zarzuty potwierdzą się Prezes UOKIK może nakazać zmianę praktyki i usunięcie jej skutków oraz nałożyć karę pieniężną nawet do wysokości 10 proc. obrotu osiągniętego w poprzednim roku.