Coraz częściej daje się usłyszeć głosy, że gaming na GPW jest lekko wypalony i następuje odwrót inwestorów od spółek z tej branży. Wiele głośnych premier, świetne wyniki finansowe i stosunkowo niewielkie zainteresowanie, dawniej pozwalało kupować akcje w bardzo korzystnych cenach. Obecnie jednak wyniki nie są już tak obiecujące, a na samych nadziejach wcale tak daleko się nie zajedzie. Czy spółki gamingowe tracą zainteresowanie inwestorów?

Po świetnych wynikach finansowych i obiecujących zapowiedziach spółek pojawiła się moda na gaming, a liczba inwestorów zainteresowanych tą branżą się rosła (nawet lawinowo wiosną 2020). Gaming na polskiej giełdzie świetnie wyglądał w 2019 i 2020 roku, a potwierdzeniem ogromnego zainteresowania inwestorów było stworzenie osobnego indeksu WIG.GAMES dla tego sektora. Znalazło się w nim 5 spółek – CD Project, 11 Bit Studio, TS Games, Playway oraz CI Games. Intensywny wzrost indeksu trwał od jego utworzenia w marcu 2019, aż do czerwca 2020. Końcówka 2020 roku to jego widoczny spadek i stopniowy zjazd w dół w pierwszej części 2021.

Niestety okazało się, że super perspektywy i ciągły wzrost akcji nie będzie trwał wiecznie. Inwestorzy przekonali się, że same zapowiedzi gier z dużym zainteresowaniem nie wystarczają. Ciągłe przesuwanie premier, tworzenie gier niskiej jakości czy słabe wyniki sprzedażowe skutecznie zaczęły odstraszać kolejnych inwestorów, zwłaszcza względem małych studiów. Najwięksi gracze wciąż cieszą się sporym zainteresowaniem, ale po klęsce megaprodukcji, jaką był Cyberpunk 2077, są świadomi, że każdy z indeksu WIG.GAMES może zaliczyć ogromną wtopę, a kurs polecieć o połowę w dół.

Zrobiły się przetasowania w inwestowaniu w gaming i obecnie na największą przychylność inwestorów mogą liczyć uznani gracze w branży, którzy są gwarancją wysokiej jakości produktów (nie tylko ci z WIG.GAMES). Kupować akcje spółek z WIG.GAMES możemy np. na nowoczesnej platformie inwestycyjnej od Saxo Bank Polska. Możliwe są też zakupy akcji mniejszych studiów, które dopiero mają szansę się wybić, ale obecnie robi się coraz mniej popularne (i bardzo ryzykowne). Same zapowiedzi produkcji dawniej wystarczały, by rozbudzić inwestorską wyobraźnię. Teraz inwestorzy przekonali się, że plotki to za mało, a gra spekulacyjna może okazać się stratna. Dlatego kapitał zaczyna przenosić się na inne branże – OZE czy biotechy. Zainteresowanie powraca także na „tradycyjną ekonomię”  – banki, spółki wydobywcze, produkcyjne czy handel. Prawdopodobnie 2021 rok nie będzie najbardziej owocnym, jeżeli chodzi o gaming i trzeba być tego świadomym, inwestując pieniądze w tę branżę. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here