fot. pixabay.com

-Duże pieniądze bez wychodzenia z domu. Łatwy i szybki zysk. Zarabiaj w wolnym czasie – tak reklamowane są instrumenty finansowe rynku Forex. UOKiK, UKNF i Rzecznik Finansowy przestrzegają przed inwestowaniem w produkty o wysokim ryzyku finansowym. Prezes UOKiK wszczął 3 postępowania wyjaśniające w tej sprawie.

Portale, które oferują instrumenty finansowe rynku Forex (ang. foreign exchange), kuszą możliwością zarobienia dużych pieniędzy bez dużego wysiłku i w krótkim czasie, co mają potwierdzać zamieszczone zdjęcia oraz historie ludzi, którzy jakoby znacznie się wzbogacili dzięki prezentowanym metodom szybkiego zarabiania pieniędzy. Do powierzenia pieniędzy mają zachęcać też entuzjastyczne komentarze rzekomych użytkowników oraz hasła obiecujące szybki i łatwy zysk przy minimalnym nakładzie pracy, bez wychodzenia z domu. W rzeczywistości korzystanie z tych produktów nie jest inwestowaniem, przypomina „zakładanie się” o zmianę wartości na przykład: walut, akcji – w określonym, zazwyczaj bardzo krótkim czasie.

Urząd monitoruje działania przedsiębiorców internetowych oferujących zarobek na Foreksie, analizuje ich reklamy i oferty kierowane do konsumentów oraz napływające skargi. W związku z tym prezes UOKiK rozpoczął 3 postępowania wyjaśniające, w których sprawdza sposób, w jaki firmy te informują o oferowanych usługach oraz ryzykach związanych z powierzaniem pieniędzy.

– Instrumenty finansowe rynku Forex mogą z pozoru wyglądać jak inwestycje kapitału. Konsumenci zachęceni reklamami szybkiego zysku, zapewnieniami doradców na temat korzyści i zysków oraz profesjonalnym słownictwem i terminologią, tracą pieniądze bez praktycznie żadnej możliwości ich odzyskania. Co gorsze, nie mają żadnej świadomości tego, że dla konsumentów Forex to nie inwestowanie. Ostrzegamy – zanim skorzystasz, zapoznaj się z ryzykiem poważnych strat finansowych – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Obecnie UOKiK prowadzi postępowania wyjaśniające, w ramach których weryfikuje działania EUBI INVESTMENTS Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, FXNET Limited Sp. z o.o. oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie oraz GKFX Financial Services Ltd. Sp. z o.o. oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie.

W wielu wypadkach przedsiębiorcy oferujący transakcje na rynku Forex nie mają siedziby, ani nawet oddziału w Polsce. W praktyce oznacza to, że choć sama strona internetowa prowadzona jest w języku polskim, to przyszłe dochodzenie roszczeń, m.in. w przypadku odmowy wypłaty zysku lub zwrotu wpłaconych środków, może być trudne lub wręcz niemożliwe. Zwracamy uwagę, że każdy konsument ma możliwość sprawdzenia, czy przedsiębiorca oferuje swoje usługi na terytorium Polski legalnie – można się w tym celu posłużyć wyszukiwarką podmiotów dostępną na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego pod adresem .knf.gov.pl/szukaj_podmioty.jsp. Niezależnie od tego, należy również zweryfikować, czy przedsiębiorca nie został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego – knf.gov.pl/o_nas/ostrzezenia_publiczne/lista_ostrzezenia.html

Do Rzecznika Finansowego wpływają skargi od osób, które zachęcone do gry na Forex straciły posiadane pieniądze, na skutek arbitralnych działań firm forexowych. Niektórzy nie tylko stracili pieniądze, ale też mają dług w wynikający z zastosowania tzw. dźwigni finansowej. Część osób nie może odzyskać pozostałych wpłaconych na rachunek platform środków. Najczęściej problemy dotyczą firm zarejestrowanych za granicą, choć są też skargi na działalność rodzimych podmiotów.

Na podstawie tych obserwacji Rzecznik Finansowy przygotowuje specjalny Raport. Będzie on podpowiedzią jak dochodzić swoich praw wobec tego typu podmiotów. Będzie też zawierał analizę różnych propozycji regulacji tego rynku przedstawiane w kolejnych krajach Europy.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów razem z Rzecznikiem Finansowym oraz Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego ostrzegają przed inwestowaniem w ryzykowane produkty finansowe.

 

 

6 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę, wpisz swój komentarz
Podaj swoje imię